seowordpress.pl

Visual Composer dla WordPress – palący problem czy dobry przyjaciel?

Visual Composer dla WordPress to wtyczka, z którą każdy wcześniej czy później się spotka. Sprzedana ponad 63 tysięcy razy, dostępna w zestawie z co drugim motywem z Themeforest i w dodatku posiadająca już dziesiątki własnych rozszerzeń.

Kilka słów o samej wtyczce

Visual Composer pozwala nam układać treść za pomocą bloków, które obsługujemy metodą “podnieść i upuść”. Polega to na stworzeniu kontenera zbiorczego, w którym ustawiamy kolejne bloki, tworząc w ten sposób pięknie wyglądającą stroną.

Wtyczka wykorzystuje do swojego działania WordPressowe shortcod’y. Każdy blog jest jednym z nich. Jak to wygląda, prezentuję na poniższych zrzutach ekranów.

Edytor wizualny w trybie pracy z wtyczką wygląda tak:

Tymczasem edytor wizualny wbudowany w WordPress wygląda tak:

A kod witryny wygląda tak:

Do czego zmierzam?

Wtyczka tworzy w bardzo szybkim tempie niesamowite ilości kodu. Na prezentacji widać jedynie 3 bloczki ułożone w jeden wspólny kontener. Jeżeli masz większe ambicje i np. wykorzystasz Visual Composer do stworzenia strony głównej, czy o wiele bardziej rozbudowanej podstrony tego kodu będzie znacznie, znacznie więcej.

Kolejny problem to fakt, że stajemy się skazani na tą wtyczkę. Tzn. jeżeli wykorzystasz ją do czegoś więcej niż stworzenia np. kilku podstron, a zaczniesz normalnie stosować ją w tworzeniu wpisów, przy zmianie motywu może Cię ona niemiło zaskoczyć. Bo o ile współpracuje z większością płatnych motywów z Themeforest, o tyle z motywami z innego źródła czy darmowymi nie jest już tak kolorowo i często zaczynają pojawiać się błędy wynikające głównie z problemów z CSS.

Jeżeli masz tą wtyczkę dołączoną do motywu, a chcesz kupić rozszerzenie, natkniesz się na pewien haczyk. Większość rozszerzeń do Visual Composera działa tylko z jego najnowszą wersją. Oznacza to, że z motywem w zestawie prawie nigdy ta nie jest dostępna. Powoduje to, że jeżeli kupiłeś rozszerzenie do Visual Composera, który de fakto legalnie posiadasz, musisz kupić jeszcze jego, aby mieć dostęp do jego najnowszej wersji, która nie przysługuje Ci, jeżeli otrzymałeś wtyczkę z motywem. Taki mały haczyk, który powoduje, że jeżeli wydałeś 10$ na rozszerzenie, a do swojej pracy potrzebujesz najnowszej wersji Visual Composera, musisz, albo uznać te pieniądze za stracone, albo liczyć się z kolejnym wydatkiem 33$ na Visual Composer, aby mieć dostęp do jego najnowszej wersji.

Czy 60 000 tysięcy osób może się mylić?

Wtyczka ta oczywiście upraszcza niesamowicie tworzenie podstron. Stworzenie ładnie wyglądającej strony “o nas”, “FAQ” czy choćby galerii z naszymi pracami jest o wiele prostsze. W dodatku ze względu na obecność tak wielu rozszerzeń z łatwością możemy np. stworzyć podstronę z cennikiem, wykorzystując płatne rozszerzenie od tabelek cenowych czy dokupić galerię zdjęć, która najbardziej nam się podoba.
Tworzenie podstrony “kontakt” z wykorzystaniem tej wtyczki zajmuje chwilę, a współpracuje ona z kilkoma najpopularniejszymi darmowymi dodatkami jak np. Contact form 7, co jeszcze bardziej ułatwia pracę.

Używać, czy nie używać?

Sytuacja jest stosunkowo oczywista. Wszystko jest dla ludzi, ale… trzeba znaleźć złoty środek. Stworzenie landing page, podstrony “o nas” czy innych pojedynczych stron serwisu z wykorzystaniem Visual Composera to dobry pomysł. Jeżeli natomiast chodzi o wykorzystywanie jej do wpisów, czy budowania rozbudowanych wizji, które dotąd były w głowie, to może to się na nas odbić negatywnie.

Posiadasz własne doświadczenia związane z tą wtyczką? Podziel się nimi w komentarzu