Czego szukasz?

Jeżeli szukasz odpowiedzi na pytania związane z SEO lub Wordpressem wpisz frazę i czekaj na podpowiedzi lub kliknij enter! Wyniki pokazują także linki do zewnętrznych źródeł.

163 artykułów w bazie

Kopiowanie treści – bać się czy nie? Co na to WP?3 min read

3 min read" > kopiowanie-tresci

Content Scraping czyli kopiowanie treści to zjawisko bardzo popularne w świecie Internetu. Wszelkiego rodzaju oprogramowania kopiujące treść a nawet ręczne działania w tym zakresie powodują, że właściciel strony może czuć się poszkodowany – co jest oczywiste – jednak musi mieć także na uwadze, że czasami przyniesie mu to więcej korzyści niż strat. Jakich? O tym powiem w dalszej części artykułu.

Na początek wspomnę także o tym dlaczego ktoś trudzi się aby skopiować Twoją treść. Pierwszym powodem może być chęć stworzenia pewnego zasobu wiedzy na konkretny temat bez wykorzystywania własnych funduszy. Kolejnym może być tworzenie „zaplecza seo” opieranego na kopiowanej treści co oczywiście jest strzałem w kolano – ale takie rzeczy dzieją się na potęgę – coraz mniej ale jednak.

Namierzenie zduplikowanej treści jest bardzo proste. Po prostu wklej w wyszukiwarkę kawałek swojego tekstu i przeanalizuj wyniki. Możesz też użyć narzędzia http://www.copyscape.com/

Zacznijmy może o tego jakie formy kopiowania treści możemy uznać za sprzyjające naszej stronie:

  1. Te z wyraźnym wskazaniem na źródło pochodzenia – nawet bez linka
  2. W przypadku skopiowania pojedynczego obrazka z naszej strony używa on bezpośredniego adresu url właśnie do niego  (nawet bez podania źródła dostajemy link do naszej strony co jest zdecydowanie cenniejsze niż zużyte zasoby serwerowe po naszej stronie)
  3. Zauważasz referujący ruch z tych źródeł
  4. Zamieszczenie kawałka treści jako cytatu

Na ten temat swojego czasu wypowiadał się także dobrze wszystkim znany ściemniacz Matt Cutts:

Z drugiej jednak strony może mieć to poważny negatywny wpływa na:

  1. W sytuacji, gdy treść skopiowana zostanie szybciej zaindeksowana w Google niż nasza – to my będziemy uznani w oczach G za tego złego – a Panda czyha 😉
  2. W podobnej sytuacji gdy oba artykuły zostaną zaindeksowane – automatycznie dochodzi nam konkurent o użytkowników w wyszukiwarce
  3. Sami użytkownicy (świadomi) także uznają Twój blog/serwis za mniej wartościowy gdy odkryją, że treść się powiela

Kilka porad jak utrudnić kopiowanie treści

  1. Dodaj ręcznie na dole każdego z postów adnotację o prawach autorskich. Doskonałym przykładem są artykuły z blogu Marty Gryszko – zobaczcie sami.
  2. Ustalenia autorstwa na Google+. Jak to zrobić możecie przeczytać w artykule „Jak ustawić swoje zdjęcie w wynikach Google – czyli rel author w praktyce
  3. Stronę kopiującą Twoje treści możesz zgłosić poprzez formularz bez pośrednio do Google https://docs.google.com/forms/d/1Pw1KVOVRyr4a7ezj_6SHghnX1Y6bp1SOVmy60QjkF0Y/viewform
  4. Jeżeli korzystasz z WP analizuj Trackbacki i Pingbacki – te źródła wyglądające spamowo zgłoś
  5. Możesz użyć kilku z podanych poniżej wtyczek do WordPressa umożliwiających walkę z content scrapingiem:

Copyright Proof

Po krótkiej konfiguracji załatwia sprawę adnotacji z punktu pierwszego.

Copyright Footer RSS

Źródło: http://wordpress.org/plugins/copyright-footer-rss/screenshots/

Dodaje ustaloną przez nas treść wraz z linkiem w naszych postach umieszczonych w kanale RSS

WordPress Data Guard [Website Security]

Blokuje używanie prawego przycisku myszy na stronie co pomoże (choć nie uchroni) nas w przypadku chęci kopiowania obrazków dla konkretnych adresów IP.

Custom Right Click Menu

Ta wtyczka za to pozwala na stworzenie własnego menu po kliknięciu prawego przycisku – zamiast blokować przycisk można dodać pod nim nową funkcjonalność.

Wojciech Władziński

O Wojciech Władziński

Branżą SEO zajmuję się od 2008 roku. Na co dzień starszy specjalista ds. SEO w firmie Seogroup. Tworzę i optymalizuję duże serwisy jak i mniejsze strony internetowe. Szczególnie upodobałem sobie środowisko WordPressa, który mimo powszechnej opinii nie jest tylko platformą blogową.

5 komentarzy

  1. Żadna z powyższych metod nie pomoże, jeśli strony zasysają treści z samej wyszukiwarki. Dodatkowo nawet jeśli ktoś skopiuje tekst ręcznie to istnieje duże prawdopodobieństwo, że zauważy dodatkowo skopiowany link i go usunie.

    • Wojciech Władziński

      Jasna sprawa. Te metody tylko jakby zmniejszają prawdopodobieństwo jej skopiowania. Ciężko się uchronić przed tymi metodami o których Ty mówisz – choć dalej jesteśmy w stanie coś takiego namierzyć i zgłosić 🙂

  2. Gdy mowa o blokadzie kopiowania tekstu i czyta się o blokadzie prawokliku to nie trudno o uśmiech na twarzy 🙂

    Lepszą opcją jest blokada developer tools i wyświetlenia źródła + opcjonalnie blokada zdalnego zasania. Jeżeli mówimy tu o WordPress to WP Content Copy Security – jest wersja free ale najlepiej wykupić wersję pro bo więcej opcji i mamy możliwość dodania wykluczeń aby np: nie blokować samego siebie.

Zostaw odpowiedź

Email nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz używać tych tagów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code class="" title="" data-url=""> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong> <pre class="" title="" data-url=""> <span class="" title="" data-url="">

Oferuję szereg usług związanych z WordpressemSPRAWDŹ OFERTĘ
Przeczytaj inne:
wilof
Zdrowy rozsądek w podejściu do SEO i nie tylko

Temat SEO nie znika, a wręcz przeciwnie. Powraca niczym bumerang po to, aby nas dręczyć. Co rusz słyszymy o kolejnych...

Zamknij